Dokonało tego sześciu żołnierzy z 6 Samodzielnego Batalionu Pontonowo-Mostowego 1 Armii Wojska Polskiego: podporucznik Władysław Cieślak, chorąży Stefan Kobek, plutonowy Zenobiusz Janicki, plutonowy Henryk Leopold Kalinowski i sierżant Władysław Krzemiński. Szóstym był kapral Adolf Wydrzyński, stolarz z Wołynia. To właśnie on, dzięki wyuczonemu zawodowi, wykonał (ociosał) słup graniczny.
Pomalowany przez chorążego Kobeka w biało-czerwone pasy słup, podporucznik Cieślak "ozdobił" napisem "Polska" i umieścił poniżej dwa drogowskazy: Berlin - 64 km i Warszawa - 474 km". Ponadto żołnierze, by jeszcze bardziej podkreślić doniosłość tego wydarzenia, położyli pod słupem świerkowe wieńce, obłożyli go kamieniami oraz zasalutowali. Chorąży Kobek zaś uklęknął. Wszystko to działo się na linii frontu, w chwili przerwy między działaniami wojennymi, z daleka było słychać huk wystrzałów.
Na tym skończyła się ceremonia wbicia pierwszego polskiego słupa granicznego na zachodniej, odrzańskiej granicy Polski.
