Funkcjonariusze z Grupy Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej Warszawa - Okęcie zostali powiadomieni o podejrzanym bagażu pozostawionym w hali ogólnodostępnej terminala. Na miejscu funkcjonariusze ujawnili dużą srebrną walizkę, bez przywieszek bagażowych i widocznej zawartości.
Z poczynionych ustaleń wynikało, że bagaż pozostawił mężczyzna, który przyjechał na lotnisko autobusem komunikacji miejskiej. Po wejściu do terminala podszedł do kas linii lotniczych, gdzie pytał o połączenie do Taszkientu. Następnie pozostawił walizkę i odjechał z lotniska autobusem.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa funkcjonariusze Straży Granicznej podjęli decyzję o ewakuacji hali ogólnodostępnej terminala na poziomie odlotów i przylotów, wraz z przyległymi podjazdami. Po opuszczeniu wyznaczonej strefy przez podróżnych i przybyciu służb ratunkowych pirotechnicy przystąpili do rozpoznania bagażu z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu.
Przeprowadzone czynności wykluczyły zagrożenie. W walizce znajdowały się wyłącznie rzeczy osobiste i przedmioty kuchenne. Bagaż przekazano Służbie Ochrony Lotniska z zastrzeżeniem, że jego wydanie właścicielowi będzie możliwe wyłącznie za zgodą Straży Granicznej.
Po zakończeniu działań minersko-pirotechnicznych po odbiór walizki zgłosił się jej właściciel, obywatel Uzbekistanu. Za pozostawienie bagażu bez opieki mężczyzna został ukarany mandatem karnym gotówkowym w wysokości 500 złotych.
W wyniku przeprowadzonych działań ewakuowano blisko 900 osób, a utrudnienia w funkcjonowaniu portu lotniczego spowodowały opóźnienia w 44 operacjach lotniczych.
Przypominamy, że każdy bagaż pozostawiony bez opieki na lotnisku traktowany jest jako potencjalne zagrożenie. W takich przypadkach uruchamiane są procedury bezpieczeństwa, które mogą obejmować wyznaczenie strefy zagrożenia, ewakuację podróżnych oraz rozpoznanie minersko-pirotechniczne. Czynności te wymagają czasu i mogą powodować utrudnienia w ruchu lotniczym. Pozostawienie bagażu bez nadzoru skutkuje nałożeniem mandatu karnego.
