W niedzielne południe, podczas odprawy do Lizbony, 65-letni obywatel Portugalii na pytanie o zawartość bagażu odpowiedział, że ma w nim bombę. Natychmiast interweniowali funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach.
Mimo wyrażonej skruchy i przyznania się do „głupiego żartu”, mundurowi sprawdzili bagaż pod kątem pirotechnicznym – zagrożenia nie stwierdzono. Konsekwencje były jednak dotkliwe. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 zł, a kapitan samolotu odmówił mu wejścia na pokład.

