Do zdarzenia doszło po przylocie samolotu rejsowego z Aten. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa–Modlin prowadzili standardową kontrolę legalności pobytu, którą objęto kilkunastu podróżnych w celu sprawdzenia zasadności wjazdu i pobytu na terytorium Polski.
W trakcie kontroli funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę, który okazał dowód osobisty wydany przez władze Niemiec. Wątpliwości mundurowych wzbudził fakt, że wizerunek zamieszczony w dokumencie nie odpowiadał wyglądowi posługującej się nim osoby.
Przeprowadzono dodatkowe sprawdzenia i ustalono, że dokument figuruje w bazach danych jako utracony i podlegający zatrzymaniu. W rozmowie z funkcjonariuszami cudzoziemiec przyznał, że jest obywatelem Afganistanu, a dokument nie należy do niego. Nabył go za kwotę 1000 euro.
Mężczyzna okazał również dokument typu „Asylum Seeker”, tj. tymczasowy dokument pobytowy wydawany osobom ubiegającym się o ochronę międzynarodową, wystawiony przez władze Grecji. Jednak dokument nie figurował w dostępnych bazach danych Straży Granicznej.
Cudzoziemiec zmienił swoje oświadczenia dotyczące celu podróży, informując, że w rzeczywistości planował udać się do Francji.
Mężczyzna został zatrzymany za posłużenie się jako własnym dokumentem stwierdzającym tożsamość innej osoby. Przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Komendant Placówki Straży Granicznej Warszawa–Modlin wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu. Jeszcze dzisiaj zostanie skierowany wniosek do Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim o umieszczenie cudzoziemca w strzeżonym ośrodku.
Zdjęcia NwOSG
