W piątek, 23 grudnia, patrol z Placówki Straży Granicznej w Tuplicach skontrolował jadący drogami powiatu żarskiego samochód osobowy na polskich numerach rejestracyjnych. Kierowcą auta był 27-letni obywatel Uzbekistanu. Razem z nim podróżowało czterech młodych mężczyzn, którzy nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów. Podawali się za obywateli Syrii. W trakcie ustalania i potwierdzania ich danych okazało się, że cudzoziemcy kilka dni wcześnie złożyli wnioski o ochronę międzynarodową na terytorium Słowacji, a następnie wynajęli obywatela Uzbekistanu, aby przez Polskę dowiózł ich do Niemiec. Obywatele Syrii za usiłowanie przekroczenia granicy państwowej z Polski do Niemiec wbrew obowiązującym przepisom wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami zostali zatrzymani. Obywatel Uzbekistanu został zatrzymany za pomocnictwo w popełnieniu tego przestępstwa. Stwierdzono także, że obywatel Uzbekistanu w naszym kraju przebywa nielegalnie. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem kary na okres próby jednego roku. Ponadto na podstawie postanowienia sądu cudzoziemiec został umieszczony w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, gdzie będzie oczekiwał na powrót do swojego kraju. Natomiast obywatele Syrii zostaną przekazani w ramach readmisji na Słowację.
Kolejną grupę cudzoziemców, którzy również zamierzali dotrzeć ze Słowacji do Niemiec zatrzymali w niedzielę, 25 grudnia, funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Zielonej Górze-Babimoście. Do zatrzymania doszło w Gubinie, gdzie funkcjonariusze SG skierowali do kontroli audi na polskich numerach rejestracyjnych. Kierowcą audi był się 30-letni obywatel Ukrainy. Razem z nim podróżowało również czterech młodych mężczyzn, podających się za obywateli Syrii. Dane cudzoziemców funkcjonariusze ustalili na podstawie dokumentów potwierdzających złożenie przez nich wniosku o azyl na terytorium Słowacji, które cudzoziemcy mieli przy sobie. Syryjczycy zgodnie oświadczyli, że nie zamierzali zostać na Słowacji tylko zmierzali do Niemiec, aby tam ponownie ubiegać się o azyl. Funkcjonariusze Straży Granicznej wszczęli postępowanie przygotowawcze i przedstawili obywatelowi Ukrainy zarzut pomocnictwa w niezgodnym z prawem przekroczeniu granicy państwowej. Obywatel ukrainy nie przyznał się do postawionych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Natomiast Syryjczycy przyznali się, że w porozumieniu z innymi osobami usiłowali nielegalnie przekroczyć polsko-niemiecką granicę. Za popełnienie tego przestępstwa dobrowolnie poddali się karze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. W ramach readmisji zostali przekazani słowackiej policji.